← Wszystkie artykułyOPINIA REDAKCJI

Zaginięcia i cena bezkarności

Historia prześladowania przeciwników politycznych nie zaczęła się w 2020 roku. Państwo wciąż jest winne odpowiedzi na zasadnicze pytania.

W latach 1999–2000 zaginęli były minister spraw wewnętrznych Jury Zacharenka, polityk Wiktar Hanczar, przedsiębiorca Anatol Krasouski i operator Dzmitry Zawadski. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy w rezolucji z 2004 roku stwierdziło brak należytego śledztwa i wskazało podejrzenia wobec wysokich urzędników. To ustalenia i podejrzenia Zgromadzenia, a nie wyrok sądu wobec konkretnej osoby.

Tym groźniejszy jest zwyczaj odrzucania niewygodnych pytań. Rodziny mają prawo znać los bliskich. Społeczeństwo ma prawo domagać się niezależnego dochodzenia, dostępu do dokumentów i osądzenia winnych w uczciwym procesie. Gdy poważne przestępstwa nie są wiarygodnie wyjaśniane, strach staje się narzędziem polityki.

Potępiamy odmowę zapewnienia prawdy i sprawiedliwości w sprawach zaginięć. Późniejsze tłumienie protestów, w tym masowe zatrzymania w 2017 roku, pokazuje, dlaczego bezkarność nie jest wyłącznie historią. Wpływa na decyzję każdego, kto rozważa wyjście na ulicę lub publiczną krytykę władzy.